• Blog

    one way ticket

    Lato schyla się z wdziękiem i pięknie. Po jednej stronie szosy pole słoneczników, po drugiej wrzosowiska. Gdy jadę z A. czuję się tak dobrze dookreślona. Mam silne kontury i mocne fundamenty. Potrafi jednym…

  • Blog

    moje miasto

    Ktoś postronny mógłby powiedzieć, że zachowuję się jak stereotypowa wiejska baba, co to wisi przez okno i gapi się zachłannie na to wszystko, co dzieje się za nim. Ale to nie moja ciekawość,…

  • Blog

    summer in the city

    Uwielbiam miasto latem. A im bardziej jest upalnie, tym mocniej uwielbiam. Najbardziej działają na mnie drobiazgi. Opryskujące mnie lekko krople wody z fontanny przy nieczynnym dworcu, którą mijam w drodze na parking. Zieleń…

  • Blog

    summer nights

    Wieczorem pod moim domem powietrze pachnie śliwkami i świeżo skoszonym zbożem. Lato rozgościło się na dobre. Smakuje każdym warzywem i owocem, pachnie i dźwięczy. Tak, jak powinno. Dzieci tradycyjnie zjechały na wieś, do…

  • Blog

    cherish the day

    Lubię, jak chabry rosnące przy jezdni zamieniają się w jedną, niebieską smużkę, rozmazaną, jak pastel na kartonie, gdy jedziemy między polami. Zza drewnianych płotów, zbitych z sękatych gałęzi, zaciekawione wyglądają uśmiechnięte łby słoneczników:…

  • Blog

    just breathe

    Lubię działki. Ale nie te, na które zrywa się skoro świt każdego wolnego dnia i do wieczora biega się między grządkami z haczką i motyką, sieje, sadzi, zrywa, plony wozi wielkimi wiadrami do…

  • Blog

    afternoon tea

    –  Zapraszam do mnie na herbatę – powiedziane tak naturalnie, że kilka dni później będąc w dzielnicy poniemieckich willi wyciągnęłam  z dna torby telefon i z lekkością, nigdy wcześniej mi nieznaną, zapowiadam, że…

  • Blog

    there was a time

    M-ka żyje swoim pójściem do przedszkola. Wciąż z wielkim entuzjazmem opowiada wszystkim, że idzie do przedszkola… z tatą. Jeszcze nie bardzo rozumie, że tata ją tam tylko odprowadzi. Ale się cieszy. Ja też…

  • Blog

    happy

    W środę około godziny czternastej stałam w centrum miasta z wielkim szumem w głowie, próbując wytłumaczyć sobie, co tak właściwie przed chwilą się stało. Złożyłam jeden krzywy podpis, pod jednym dokumentem i tym…