-
że jestem
Jest takie moje pisanie, którego się nie rozumie. Jest takie, które – mimo niedpowiedzeń i metafor – jest bardzo jawne i wprost, bo znasz je z autopsji. Jest takie moje pisanie, którego się…
-
serendipity we wrześniu
We wrześniu serendipity trochę spowolniło, schowało się w tym, co wewnętrzne, zajęło przeszłością, grzebaniem, szukaniem i tworzeniem czegoś nowego. Czasem się myliło, obiecywało sobie sporo, a dostawało niewiele. Ale, jak zawsze, i to…
-
serendipity w czerwcu
W maju wyjaśniałam swoją wewnętrzną potrzebę miesięcznych podsumowań, w czerwcu czuję potrzebę wyjaśnienia, czemu jestem jak kapusta z grochem. Moje zamiłowanie do popkultury brzmiało mottem, że żaden serial nie jest mi obcy (znałam…
-
summer on you (za co lubię)
Lubię za pełne ulice, które żyją już czymś więcej niż pośpiechem i frustracją wystukaną na cztery klaksony i dwanaście przekleństw. Za festiwale i przeglądy, nocne mormoranda pod kolorowymi żarówkami. Za bluesowych grajków, którzy…
-
i must have lost it on the wind
p o w r o t y Gdy miałam 10 lat, wszystkie swoje lęki zapisywałam na fragmentach kartek wydzieranych z zeszytów w kratkę. Potem składałam te kartki w małe kwadraty i przewiązywałam muliną.…
-
następna stacja
Bildungsroman to taki gatunek, w którym główny i dość młody bohater, dowiaduje się prawdy o mechanizmach rządzących ludźmi, światem i ich wzajemnymi relacjami. Chwilę potem traci złudzenia, nazywa rzeczy po imieniu i odkłada…
-
estranged
Znowu przyszło lato i koniec szkoły. M-ka zatrzasnęła świadectwo i zeszyty w szufladach biurka i pomalowała każdy paznokieć na inny kolor. Ja nie mogę się zdecydować, którą z kwiecistych sukienek ubrać następnego dnia.…
-
stoję, stoję czuję się świetnie
Weekend, dziewiąta wieczorem. Siedzę w sercu miasta w ogródku pod parasolem, piję piwo i się śmieję. Po chwili dochodzi do mnie, że to jesienny wieczór, połowa października i jest naprawdę ciepło. Akurat moje…
-
here comes the sun
W wąską brukowaną ulicę między wysokimi kamienicami powoli wlewa się pomarańczowe światło poranka. Z każdą chwilą miasto nabiera kolorów. Przebiera się z nocnych koszul w sukienki w odcieniach żółci i czerwieni, ale na…
-
Scarlet’s walk
Zasypiam z szemrzącą ulicą. Silniki samochodów, piski opon, śmiechy i rozmowy braministów a nawet brzęk tłuczonego szkła późną nocą jeszcze mnie nie irytują, jeszcze nie przeszkadzają.