-
załoga g.
W najcieplejszy, niemal letni, dzień w tygodniu wyłączam silnik tuż przed bramą kamienicy. Na tylnym siedzeniu, pewnie z gorąca, M-ka zapadła w sen. Siedzę chwilę wdychając zapach ciepłych murów i czuję, jak stres…
-
manic monday
Podczas gdy prawie cały departament rozjechał się w różne końce świata, ja zostałam na posterunku, by przyjąć z szeroko rozpostartymi ramionami zagranicznych gości, okazać im polską gościnność oraz rozprawiać merytorycznie na temat dwuletniego…
-
jump
Paznokcie u stóp lśnią wiosennym kolorem. Przede mną niezmierzone przestrzenie błękitu, ciepły wiatr bawi się z włosami w berka. Patrzę na te swoje stopy i nie widzę nic pod nimi, prócz kawałka ceglanego…
-
under pressure
Wschód słońca na kamienicy za oknem. Małe, świetliste zajączki w jednej linii między piętrami, jak krople rosy zawieszone na pajęczej nici. Niech świeci. Jak najdłużej, jak najmocniej. Niech rozjaśni te dziwne rzeczy w…
-
who let the dogs out
W kwietniowy poranek czasu letniego, patrzę, jak miękki powiew wiatru zdmuchuje z czerwonych dachówek bryły Mordoru warstwy śniegu. Ceglane mury lśnią dobrym blaskiem, nawet z tych opuszczonych budynków, których jeszcze nie zdążono przejąć i wyremontować. Czasem,…
-
internal landscapes
Te puste godziny, wcale nie takie późne. Zwykle, każdego innego dnia, wypełnione po brzegi pędzącymi samochodami, warkotem autobusów wypchanymi ludźmi, drganiem ich myśli, słów. W piątkowy wieczór zaledwie kilka aut na drodze, ludzie…
-
black is the colour of my true love’s hair
Na tym wąskim korytarzu, na dziesiątym piętrze wieżowca, gdzie nikt nie spodziewa się mieszkania, jedynie jakiejś suszarni, ponoć nie warto palić papierosów po zmroku. To nic, że z zakratowanego okna, jak morze, rozciąga…
-
mystery
– Mamo… – pyta M-ka ładując się na moje kolana – co to jest, tajemnica? Lubię te jej pytania. Niby takie proste i oczywiste, a jednak trudne. Lubię tłumaczyć jej świat. Szukać synonimów,…
-
potrzebuję wczoraj
Gromada dzieci biegająca pod moimi nogami i jej oczy, które śmieją się tak samo mocno, jak siedem lat temu, gdy widziałam ją ostatnio. Wpadamy sobie w ramiona i mówimy, jedna przez drugą, orientując…
-
the taste of ink
– Boisz się? – Boję. – Czego? – Boję się bólu albo tego, że zacznę krzyczeć, lub płakać, lub się wyrywać. Albo, że zacznę to wszystko robić jednocześnie. Nie powiedziałam, że najbardziej boję…