-
incomplete
Paraliżujący strach ogarnia mnie, kiedy siedzę z długopisem nad jakimś dokumentem, który muszę prywatnie podpisać. Ja się od razu chowam i zamykam w sobie. Staję się kompletnie bezbronna. Po przeczytaniu jednego zdania umowy…
-
caught somewhere in time
Dźwięk upragniony, zatopiony w pniu pamięci, usłyszany pomiędzy jednym a drugim strzepnięciem popiołu z papierosa. Uśmiech niedowierzania i wzrok z nieśmiałą nadzieją uniesiony do góry. Gęsi dzikich klucz. I pierwszy, od wielu dni,…
-
srebrna nitka ciszy
Za oknem znów sypie śnieg. Kończy się dziewiąty dzień spędzony z M-ką w domu. Gdy jesteśmy tak długo z M-ką zamknięte w czterech ścianach, to przypominają mi się te zimy spędzone w osadzie.…
-
that particular time
Zamieszała czarną słomką w kuflu z piwem o smaku imbiru: – Bo mi się, chyba przez te pieniądze, w głowie poprzewracało. Coraz częściej myślę, że chciałabym się zająć nauką i pisaniem. Przytakuję. Jeśli…
-
I will
Ten kiosk w centrum miasta nadal stoi w tym samym miejscu i nadal jest kioskiem, mimo iż minęło 20 lat.Gdy go mijam, myślę tylko o tej niedzieli, gdy wysiadałam z samochodu. Gdzie wtedy…
-
apocalyptic love
Pomiędzy pracą a ścieraniem kurzy. Między porannymi korkami, a pomidorami krojonymi na sałatkę. Pomiędzy myciem naczyń, a zebraniami. Między tymi wszystkimi punktami, które łączą się w linię prostą codzienności. Pomiędzy zdarzeniami, które w…
-
young blood
W okolicach trzeciego piętra sufit złączył się z podłogą pod kątem 25 stopni a potem wykonał obrót o 90.Utrata 45 ml krwi, która wypełniła próbówki do celów badawczych, okazała się być jednak bardzo…
-
lot pszczoły nad tymiankiem
Jestem pewna, że jeszcze tylko chwila i nabędę w Mordorze nowej umiejętności. Dzięki niej diametralnie zmieni się mój stosunek do pracy oraz jej ocena. Dodatkowo owa umiejętność wzbogaci mój charakter oraz osobowość.Jest to…
-
dogs days are over
Ciepłe powietrze zmyło śnieg z całego miasta, zatrzymało się wiatrem na mojej twarzy i wplątało we włosy. Jakoś inaczej. Lżej, bardziej przestronnie. Wychodzę z pracy i w końcu jest jasno. Spojrzałam w górę.…
-
looking outside inside
Drogi i trawniki całe ukryte pod grubą warstwą śniegu, który wciąż pada powoli, dużymi, gęstymi płatkami. Zimowy poranek jak ze starej pocztówki, z krainy błogiego dzieciństwa, z baśni. Na białym tle mocno odbijają…