-
good vibrations
Nieważne, jak bardzo jest poplątane, bądź nie, moje codzienne życie. Nieważne, czy jesteśmy tu w trzy, czy w osiem osób. Nieważne są daty w kalendarzu i wskazówki na tarczy zegara. Nieważne, czy z…
-
summer nights
Wieczorem pod moim domem powietrze pachnie śliwkami i świeżo skoszonym zbożem. Lato rozgościło się na dobre. Smakuje każdym warzywem i owocem, pachnie i dźwięczy. Tak, jak powinno. Dzieci tradycyjnie zjechały na wieś, do…
-
babskie gadanie
Kupiłam sobie krem pod oczy. Nie, żebym potrzebowała. Zakupiłam go czysto profilaktycznie, bo może powinnam już zacząć używać, żeby za 20 lat nie pluć sobie w brodę, że tego nie robiłam.
-
happy birthday
W dzieciństwie wszystkie emocje i zdarzenia odbiera się bardziej. Potem (choć nie zawsze i nie u wszystkich) to odczuwanie ma na sobie skazę dorosłości. Tak, jak na przykład, urodziny. M-ka mówi o nich…
-
lazy
Ja wiedziałam, że tak będzie. Wiedziałam, że te trzy awaryjne dni przedłużające weekend skończą się dla mnie źle. Mimo iż awaryjne, to miałam zaplanowane je od 1,5 tygodnia. I już wtedy wiedziałam, że…
-
just breathe
Lubię działki. Ale nie te, na które zrywa się skoro świt każdego wolnego dnia i do wieczora biega się między grządkami z haczką i motyką, sieje, sadzi, zrywa, plony wozi wielkimi wiadrami do…
-
afternoon tea
– Zapraszam do mnie na herbatę – powiedziane tak naturalnie, że kilka dni później będąc w dzielnicy poniemieckich willi wyciągnęłam z dna torby telefon i z lekkością, nigdy wcześniej mi nieznaną, zapowiadam, że…
-
yesterdays
Nie był to najlepszy koncert, na jakim byłam. Nie przeżywałam go tak bardzo, jak tego sprzed sześciu lat. Bo wtedy zmaterializował mi się i był na wyciągnięcie ręki człowiek z nastoletniej krainy Bravo…
-
happy
W środę około godziny czternastej stałam w centrum miasta z wielkim szumem w głowie, próbując wytłumaczyć sobie, co tak właściwie przed chwilą się stało. Złożyłam jeden krzywy podpis, pod jednym dokumentem i tym…
-
idziemy na mecz
Naszło mnie w ubiegły wtorek. Zaatakowało chęcią nie do opanowania zaskakując mnie tak bardzo, że aż musiałam się uszczypnąć. Czy ja tak na poważnie? Może wypiłam tego dnia zbyt dużo kawy? Albo może…