-
serendipity w sierpniu
Szłyśmy z W czerwonym szlakiem. Słońce mocno paliło, powietrze pachniało zbożem, a ja dzieliłam się swoimi wątpliwościami co do serendipity monthly. Główną obawą, którą się podzieliłam, było to, że pomyślicie, że ja tylko siedzę przed…
-
hoppípolla
Siedząc na skraju lata i krawężnika wyciągamy przed siebie nogi, by złapać na nie jeszcze kilka promieni. Tym razem lody mają smak bananowy. I kiedy tak siedzimy razem na tym krawężniku i patrzę…
-
serendipity w lipcu
Lipiec to powroty. Do tego, co znane i lubiane, do tego, co kiedyś było bliskie. Powroty do stanów ducha i siebie. Jak na sezon ogórkowy, lipiec miał się całkiem obficie. Ale o tym,…
-
tamta dziewczyna
Czasami myślę, że to dość zabawne. Niby wiedziałam, że kiedyś będę w grupie 30. latków i to tych starszych, a jednak było to coś z pogranicza informelu i op artu, czyli abstrakcja całkowita.…
-
serendipity w czerwcu
W maju wyjaśniałam swoją wewnętrzną potrzebę miesięcznych podsumowań, w czerwcu czuję potrzebę wyjaśnienia, czemu jestem jak kapusta z grochem. Moje zamiłowanie do popkultury brzmiało mottem, że żaden serial nie jest mi obcy (znałam…
-
serendipity w maju
Zarzekałam się, że nigdy, ale to nigdy, nie będę pisać o książkach, filmach i płytach. W końcu obcowanie z tym wszystkim to intymna rzecz i kogo miałoby obchodzić, co ja o danej pozycji…
-
melodia ulotna
Yugen, to taki emocjonalny stan, gdy świadomość wszystkiego, czego doświadczasz jest tak silna, że nie potrafisz jej nazwać. To japońskie pojęcie estetyczne, opisujące to, co trudne do uchwycenia w słowach, to, co niedopowiedziane,…
-
smells like teen spirit
W jednej chwili z oczu pociekły mi łzy, co zaskoczyło niemal tak samo, jak wiadomość, która je poprzedziła. Luke Perry nie żyje. Zaskoczyło, bo choć przez jakiś czas żyłam historią Dylana i Brendy,…
-
groove is in the heart
Do wiosny zostało 24 dni. Las pod domem wypaca z ziemi zimę i pachnie zapowiedzią wiosny. W krzakach puste gniazda czekają aż się wypełni. I ja też czekam, aż przebiję się, jak źdźbło…
-
coda (#serendipities)
„Przyszedł ten dzień, kiedy ryzyko trwania w pąku było bardziej bolesne niż ryzyko zakwitnięcia” | Anais Nin Pękaty kubek co chwila uzupełniam herbatą z cytryną…