piosenka leniwych słoni
Bim bam, bim bam…
Przerzucam od niechcenia z jednej dłoni do drugiej brzęczącą, kocią zabawkę.
Kot u moich stóp rejestruje jej ruch zielonkawym, zaniepokojonym spojrzeniem. Mieszanką niezrozumienia i oburzenia oplata moje palce, bo jak to tak bezczelnie, na jego oczach, mogę się bawić czymś, co skutecznie ignorował przez ostatni miesiąc?
Bezczelnie bimbam sobie w niepościelonym łóżku, choć jest już grubo po południu, z resztką snu na twarzy i niepozbieraniem we włosach.
Wypuszczam zabawkę z dłoni, kot zwinnym susem pędzi za nią, wpadając w stertę czegoś, co zdaje się miałam wyprasować.
Mnie na taki zryw dziś nie stać.
Bimbam sobie, przerzucając się z boku na bok, przerzucając strony gazet, kartki książki i utwory na playliście dzisiejszego dnia.
Sennie, leniwie. Zajadam się truskawkami, których sok zlizuję z wnętrza dłoni. Chmurzy mi się mój kawałek nieba wydzielony okienną ramą. Lubię tak leżeć i patrzeć na zabrudzone dachówki kamienicy po drugiej stronie jezdni.
Bimbam sobie przepuszczając czas przez palce i odwracając tarcze zegarów.
Nie mam wyrzutów sumienia, bo w tym bimbaniu robię wszystko to, co dziś zrobić powinnam.
Wyprasowałam swoje lęki i starłam obawy.
Posegregowałam odpowiednio sprawy i te służbowe odłożyłam na najwyższą półkę.
Odkurzyłam swoje drobne przyjemności i podlałam możliwości.
Brzęcząca zabawka wturlała się pod szafkę. Kot stracił zainteresowanie, otarł się o moje ramię, ogonem przejechał po twarzy i zwinął w kłębek. Ja w rogalik. Zamruczeliśmy do siebie w zadowoleniu.


14 komentarzy
Łukasz Maślanka
Nie wiem, czym podlałaś możliwości, ale niech rosną zdrowo 😉
Katie
whisky z colą 😉
lewkonia
Ja wczoraj też z colą…. a zresztą masz pocztę….
Czekam na takie dni. Jeszcze trochę… tylko czerwiec…
Mysz Polna
Znam Twój stan. Jestem trochę zaniepokojona. Mam nadzieję, że wszystko dobrze.
Katie
Zazdroszczę Ci tej perspektywy ostatniego dzwonka, potem już trochę lżej będzie. "Masz pocztę" znów tak dobrze to od Ciebie brzmi 🙂
Katie
Nie jest źle 🙂 Pędzę na rezerwie sił i motywacji, więc, jak mogę to się lenię 🙂 Nic się nie martw 🙂
espe
Pakuję, a w głowie Ty… Musiałam tu zajrzeć.
Katie
Pakuj i nie martw się :*
Łukasz Maślanka
No to będą rosły, skoro taki masz dopalacz 😉 Tylko pamiętaj: im więcej, tym wyżej 😉
lewkonia
Jak widzisz, nie tak dobrze, jak można by sądzić… ja też resztkami sił… tylko mina dobra…
Katie
😉
Katie
:* jeszcze tylko trochę, a potem i mina wróci do normy 🙂
Mysz Polna
Właśnie o ta rezerwę mi chodzi. Nie uspokoiłaś mnie. Przesyłam tulenie.
Katie
Trochę zadrżałam, gdy zobaczyłam, na kiedy mam zaplanowany urlop. Na bardzo długi czas musi mi tej rezerwy starczyć… ale dam radę 🙂