-
jet lag
Zamiast w siłowni, całą grupą pod okiem trenera ćwiczy się w parku, tuż obok dzieciaków uczących się dancehalla i par rozłożonych na kocach z mini grillami i winem w małych butelkach. Rowery mkną…
-
nienasycenie
Moja ulubiona piosenka pachnie krojoną gruszką i smakuje sokiem z pomarańczy, który cieknie strużką po nadgarstku. Biega na bosaka i gilgocze ją koci ogon owijający się wokół kostki jak bransoletka. Ma rytm bajek…
-
drzewo
Wywiewa nam marzec z prędkością 80km/h, a ja bardzo lubię marce. Tę ich nieprzewidywalność i niedookreślenie. Pierwsze, nieśmiałe stąpnięcia wiosny pąkiem i listkiem, jak ukradkowe spojrzenia świeżo w sobie zakochanych. Ten podmuch lekkiego…
-
somebody that I used to know
Dreszczyku emocji raczej nie będzie. Niecierpliwości wymieszanej z potężną dawką radości raczej też nie.Nie będzie znaków zapytania, czy dopasuję twarz do wspomnień. Wspomnienia do ludzi. Media społecznościowe obdarły wszystko z tajemnic. Tych tajemnic…
-
readiness is all
Zatrzymałam się za trzecim samochodem, tuż przy wyjeździe z mojego osiedla. M-ka, z tyłu, opowiadała o swoim śnie. Migacz do skrętu w lewo wydawał miarowy dźwięk. Droga, średniego ruchu, na którą miałam wjechać…
-
kochana
Spadająca z głowy literka c, jak Cortázar i spódnica z gazety. Kot Figalo, który z równym zapałem robi, jak i przygląda się sztuczkom. Gonienie własnego cienia w zabawie w spontaniczność. Opisy zdarzeń, jak analizy…
-
where have you been
Wróciłam z urlopu i wszyscy myślą, że gdzieś byłam. Musiałam gdzieś być, bo przecież wzięłam urlop. Urlop bierze się po to, aby gdzieś być. Wprawdzie mogłabym też wziąć go na przeprowadzkę albo…
-
break on through
Dziś w cyklu: Katie odkrywa oczywiste oczywistości odkrycie, że strefa komfortu to niekoniecznie wygodna kanapa z ciepłym kocem, miękkimi poduszkami, smaczną herbatą i lekturą. Okrycie, że to niekoniecznie kojące dźwięki znanych na pamięć piosenek…
-
bieg
Od dwóch tygodni mam katar i znów przypomina sobie o mnie moja blizna, bo ja o niej zapomniałam. Nastrój mam paskudny. Jestem jak dwóch starych tetryków w jednym ciele trzydziestoparolatki. Słucham instrumentalnych piosenek,…
-
ordinary love
Lubiłam opowieści o Teresce i Okrętce Chmielewskiej. I choć ich przygody były bardzo wciągające, zabawne i naprawdę fajne, choć frapowały mnie zagadki, które musiały rozwiązać, to jednak najbardziej lubiłam te fragmenty o zwykłym…