-
niespiesznie 2
W kuchni nadal mam otwarte okno, mimo iż już listopad. Silniejsze zrywy wiatru obrywają żółte liście brzozy, które uchylonym oknem wpadają do środka. Taki liść pikuje gdzieś między kucharskie książki, czasami na blat…
-
serendipity w październiku
Są tacy ludzie, którzy potrafią skupić się na jednym zadaniu, które całkowicie ich pochłania. Tak bardzo, że nie mają czasu na inne aktywności. Patrzyłam na te osoby, jak na istoty nie z tej…
-
serendipity we wrześniu
We wrześniu serendipity trochę spowolniło, schowało się w tym, co wewnętrzne, zajęło przeszłością, grzebaniem, szukaniem i tworzeniem czegoś nowego. Czasem się myliło, obiecywało sobie sporo, a dostawało niewiele. Ale, jak zawsze, i to…
-
serendipity w sierpniu
Szłyśmy z W czerwonym szlakiem. Słońce mocno paliło, powietrze pachniało zbożem, a ja dzieliłam się swoimi wątpliwościami co do serendipity monthly. Główną obawą, którą się podzieliłam, było to, że pomyślicie, że ja tylko siedzę przed…
-
serendipity w lipcu
Lipiec to powroty. Do tego, co znane i lubiane, do tego, co kiedyś było bliskie. Powroty do stanów ducha i siebie. Jak na sezon ogórkowy, lipiec miał się całkiem obficie. Ale o tym,…
-
serendipity w czerwcu
W maju wyjaśniałam swoją wewnętrzną potrzebę miesięcznych podsumowań, w czerwcu czuję potrzebę wyjaśnienia, czemu jestem jak kapusta z grochem. Moje zamiłowanie do popkultury brzmiało mottem, że żaden serial nie jest mi obcy (znałam…
-
serendipity w maju
Zarzekałam się, że nigdy, ale to nigdy, nie będę pisać o książkach, filmach i płytach. W końcu obcowanie z tym wszystkim to intymna rzecz i kogo miałoby obchodzić, co ja o danej pozycji…