-
butterflies and hurricanes
W dniu dziecka wjechałyśmy rowerami prosto w bujne ramiona lasu. Mocny zapach akacji robił się na naszych twarzach i już wiedziałyśmy, że jest lato. A każde lato jest po prostu nasze.
-
Przyjmij brak
Odczuwasz brak tego wszystkiego, co było oczywiste, dostępne na wyciągnięcie ręki, o czym nie musiałeś myśleć, co brałeś za pewnik. Zapomniałeś, że to oczywistość najbardziej nas oślepia?
-
more than words
Znacie te słowne wykryślanki, gdzie w gąszczu niby przypadkowych liter chowają się wyrazy? Takie, które mają determinować nadchodzący dzień, miesiąc czy rok? Przesunęłam wzrokiem po jednej, która twierdziła, że 3 pierwsze słowa, które…
-
niespiesznie 2
W kuchni nadal mam otwarte okno, mimo iż już listopad. Silniejsze zrywy wiatru obrywają żółte liście brzozy, które uchylonym oknem wpadają do środka. Taki liść pikuje gdzieś między kucharskie książki, czasami na blat…
-
że jestem
Jest takie moje pisanie, którego się nie rozumie. Jest takie, które – mimo niedpowiedzeń i metafor – jest bardzo jawne i wprost, bo znasz je z autopsji. Jest takie moje pisanie, którego się…
-
kiedy przyjdzie moja jesień
Jesień jest imbirem wkrajanym do herbaty i morelowym swetrem, w którym się topię. Jest grzbietami niewesołych książek i nowym zeszytem na kolejną dawkę wiedzy. Soczystej jak śliwka, z której wieczorem usuwam pestkę stojąc…
-
hoppípolla
Siedząc na skraju lata i krawężnika wyciągamy przed siebie nogi, by złapać na nie jeszcze kilka promieni. Tym razem lody mają smak bananowy. I kiedy tak siedzimy razem na tym krawężniku i patrzę…
-
tamta dziewczyna
Czasami myślę, że to dość zabawne. Niby wiedziałam, że kiedyś będę w grupie 30. latków i to tych starszych, a jednak było to coś z pogranicza informelu i op artu, czyli abstrakcja całkowita.…
-
nocnym pociągiem aż do końca świata
– Zimno ci? – w tym pytaniu było więcej zdziwienia niż troski. W wąskim korytarzu tłoczyła się około setka rozgadanych młodych ludzi, których ciała i oddechy podnosiły temperaturę powietrza, na tyle skutecznie, że…
-
serendipity w maju
Zarzekałam się, że nigdy, ale to nigdy, nie będę pisać o książkach, filmach i płytach. W końcu obcowanie z tym wszystkim to intymna rzecz i kogo miałoby obchodzić, co ja o danej pozycji…