-
paperback writer
W “Rzeczach ulubionych” Anny Gacek z Katarzyną Bondą pada stwierdzenie, że aby wychodzić ze swoją twórczością (tu w domyśle z pisaniem) do innych (w jakiejkolwiek formie), trzeba jednak mieć w sobie pewność ocierającą…
-
Przyjmij brak
Odczuwasz brak tego wszystkiego, co było oczywiste, dostępne na wyciągnięcie ręki, o czym nie musiałeś myśleć, co brałeś za pewnik. Zapomniałeś, że to oczywistość najbardziej nas oślepia?
-
nocnym pociągiem aż do końca świata
– Zimno ci? – w tym pytaniu było więcej zdziwienia niż troski. W wąskim korytarzu tłoczyła się około setka rozgadanych młodych ludzi, których ciała i oddechy podnosiły temperaturę powietrza, na tyle skutecznie, że…
-
smells like teen spirit
W jednej chwili z oczu pociekły mi łzy, co zaskoczyło niemal tak samo, jak wiadomość, która je poprzedziła. Luke Perry nie żyje. Zaskoczyło, bo choć przez jakiś czas żyłam historią Dylana i Brendy,…
-
coda (#serendipities)
„Przyszedł ten dzień, kiedy ryzyko trwania w pąku było bardziej bolesne niż ryzyko zakwitnięcia” | Anais Nin Pękaty kubek co chwila uzupełniam herbatą z cytryną…
-
niepokój
Wyczuwam go na długo przed. Jak zapowiedź śniegu w zapachu powietrza. Podskórnie, irracjonalnie, bez związku z czymkolwiek. Intuicyjnie niepokój pozwala mi trochę obłaskawić przyszłość, utrzymać się na powierzchni, trzymać głowę wysoko. Ochronić.
-
i must have lost it on the wind
p o w r o t y Gdy miałam 10 lat, wszystkie swoje lęki zapisywałam na fragmentach kartek wydzieranych z zeszytów w kratkę. Potem składałam te kartki w małe kwadraty i przewiązywałam muliną.…
-
gołębi puch
Czekam na śnieg. Taki pierwszy, delikatny. Na pierwszą warstwę błyszczącego szronu na źdźbłach trawy i siatkach ogrodzeń. Na jego świeży zapach w powietrzu, to jak skrzypi pod nogami, jak topi się na moich…
-
co tam?
Szkolny plecak niedbale porzucony w przedpokoju. Kromka chleba dzielona na pół, trzymająca w objęciach ser i rukolę. Apaszka na szyi zawiązana znów nie tak, jak na szyjach mijanych kobiet. Trampki wrzucone do pudła.…
-
jak na lotni
W połowie sierpnia powietrze wieje chłodem, a popołudniowe słońce błyszczy, jak garść miedziaków trzymana w dłoni. W torebce, wraz grubszym swetrem, noszę niezgodę na koniec lata i zamykanie mnie w mentalnych szufladach pachnących…