• Blog

    chaos in motion

    Coś, co w czasach dzieciństwa wydawało mi się czystym absurdem, czymś zupełnie nie do pojęcia, bardzo dogłębnie zrozumiałam jakieś dwa lata temu. Jako dziecko zupełnie nie rozumiałam niezbyt dobrej energii krążącej nad głowami…

  • Blog

    summer in the city

    Uwielbiam miasto latem. A im bardziej jest upalnie, tym mocniej uwielbiam. Najbardziej działają na mnie drobiazgi. Opryskujące mnie lekko krople wody z fontanny przy nieczynnym dworcu, którą mijam w drodze na parking. Zieleń…

  • Blog

    cherish the day

    Lubię, jak chabry rosnące przy jezdni zamieniają się w jedną, niebieską smużkę, rozmazaną, jak pastel na kartonie, gdy jedziemy między polami. Zza drewnianych płotów, zbitych z sękatych gałęzi, zaciekawione wyglądają uśmiechnięte łby słoneczników:…

  • Blog

    just breathe

    Lubię działki. Ale nie te, na które zrywa się skoro świt każdego wolnego dnia i do wieczora biega się między grządkami z haczką i motyką, sieje, sadzi, zrywa, plony wozi wielkimi wiadrami do…

  • Blog

    son of the blue sky

    Spakowałam krótkie spodenki, dobry humor i aparat. Bez baterii. Zamknęłam drzwi na cztery spusty z zestawem do makijażu i przepełnionym kalendarzem. I baterią do aparatu. Minęłam granice miasta i zostawiłam wszystko to, co…

  • Blog

    greased lightning

    Centrum miasta idę w sukience jakby_biznesowej i w sportowych sandałach. Biznes biznesem, ale na drodze i w samochodzie musi mi być wygodnie. Oczywiście było mi tak wygodnie, że jakby_biznesowe buty całe spotkanie spędziły…

  • Blog

    a hard day’s night

    Marzę, by wejść do jeziora otulonego sosnowym lasem, gdzie małe rybki ławicą obwąchują łydki. Czuć pod bosą stopą mech i krople rosy. Mam ochotę, jak Pocahontas, pobiegnąć leśnych duktów szlakiem I dlatego nie…

  • Blog

    viva la vida

    Jedną stopą staję za progiem i już słyszę jak śpiewają do mnie drzewa. gik – gik, fit – fit, cik – cik przeplata się kląskanie słowika ze śpiewem jaskółki. Piski wróbla próbują wtórować…